Czarni Słupsk- Kotwica Kołobrzeg 95:63- relacja z meczu

Kotwica Kołobrzeg po imponującym zwycięstwie z liderem Tauron Basket Ligi, Treflem Sopot, jechali do Słupska po zwycięstwo. Czarni od trzech meczy nie wygrali spotkania i mało kto wskazywał ich jako liderów.

Jednak Słupszczanie po ponad miesiącu gry w obcych halach zmobilizowali się, aby pokazać się swoim kibicom z najlepszej strony i rozgromili Kołobrzeżan aż 95:63.

 

Pierwsze pięć minut pierwszej kwarty było stosunkowo wyrównane – zespoły grały „punkt za punkt”, dopóki swojej obecności na boisku serią celnych rzutów za dwa nie zaznaczył Scott Morisson. Kotwica pogrążyła się jeszcze bardziej nieskutecznością rzutów za trzy punkty i tak pierwszą kwartę Kołobrzeżanie przegrali 19:14.

W drugiej kwarcie Kołobrzeżanie dalej grali przerażająco nieskutecznie. W końcówce pierwszej połowy punkty dla zespołu gości zdobywał tylko Darell Harris z rzutów osobistych. Niestety, wszelkie inne próby zdobycia punktów były szybko hamowane przez świetną grę ofensywną Słupszczan, którzy równie dobrze grali w ofensywie, kończąc pierwszą część spotkania wynikiem 43:29.

Pierwsze minuty drugiej części meczu dawały nadzieję na zwycięstwo, ale Scott Morisson nadal popisywał się swoją skutecznością, nie pozwalając Kotwicy odrobić strat.

Do ostatniej kwarty Czarodzieje z wydm podchodzili z 20 – punktową stratą, praktycznie niemożliwą do odrobienia. Trzy minuty przed końcem meczu Biało – niebiescy zamarli, pozwalając Czarnym zdobyć 14 punktów, a odpowiadając zaledwie czteroma.

 

Już w najbliższy czwartek na hali Millenium Kotwica rozegra ostatnie spotkanie rundy zasadniczej u siebie. Czarodzieje z wydm zmierzą się z niżej notowaną drużyną Polpharmy Starogard Gdański. Po tym spotkaniu Kołobrzeżanie będą pauzować, a następnie zmierzą się na wyjeździe z PBG Basketem Poznań.

Energa Czarni Słupsk - Kotwica Kołobrzeg

95:63 (19:15, 24:14, 25:19, 27:15)

Kacper Pajor

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież